• Wpisów:89
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 19:01
  • Licznik odwiedzin:8 934 / 1756 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

"Będę mruczał upiorne kołysanki, świecie zaśnij wreszcie, zdrętwiej, zemdlej i nie rań więcej."

Punkt pierwszy: Zapamiętując chwile niecodzienne, co bólem w sposób najdelikatniejszy z możliwych są doprawiane, oczy przybierają kształt nieznośnie rozpaczliwego zwierciadła.
Punkt drugi: Myśląc, że dym papierosowy jest idealną kurtyną by uchronić Cię od wszelkich niebezpieczeństw i niepowodzeń, co czyhają na każdym kroku niepozornie uśmiechasz się.
Punkt trzeci: Zdajesz sobie sprawę, iż ani papieros, ani alkohol, ani poezja nie są wystarczającą tarczą ochronną przed pytaniami na które nie chcesz udzielać odpowiedzi.
Punkt czwarty: Ból głowy, którego żadna z tabletek nie jest w stanie zaspokoić, przyprawia o mdłości i narastające poczucie bezsilności.
Punkt piąty: Niemalże całkowity zanik świadomości, jedyne co posiadasz, to poczucie osobistej klęski i upadku, nie mając żadnych predyspozycji by powstać.
Punkt szósty: Jedyną szansą na cokolwiek jest sen. Pokładasz w nim wszelkie nadzieje.
Zaraz się ściemni, nie potrafię udzielać odpowiedzi na najprostsze pytania. Czego się boisz? Czego obawiasz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Nie oglądaj się, choć przed tobą ciemne kołtuny zgryzoty, za sobą masz mnóstwo szaleńczych twarzy, powykręcanych w coś na kształt smutnego grymasu, mającego przyprawić o serie dreszczy i niepewności, co wlewać się będą w każdy możliwy otwór twego bezlitośnie zbrudzonego krwią grzechu pierworodnego ciała. I stąpając po niepewnym lodzie mglistej codzienności, co z każdym dniem coraz bardziej kruchy się staje potykasz się o własne nogi prowadzące cię na oślep beznamiętnie. I upadasz kolejny raz nieuchronnie na twarz, nie posiadając już żadnej szansy na cokolwiek. W tym wszystkim dusza poraniona od klęsk na każdym kroku majestatycznie odnoszonych, co pełne wyniosłości nienagannie biczują ostrym cierniem resztki uczuć tlących się delikatnie.
Szum, który słyszysz. Cóż to? Czy to nie aby ostatki myśli gasnących, których płomień niewiary
stracił na jakimkolwiek znaczeniu. Ukrzyżuje cie bezwiednie.
Coś własnego, znów, po 183 dniach.
  • awatar Retardacja serca.: hahah genialne zdjęcie. :)
  • awatar Transfuzja: @Mam kalendarz z jego obrazami,taki co się codziennie zrywa kartkę więc powycinałam niektóre obrazy z tych kartek i przykleiłam :)
  • awatar Transfuzja: @Te słowa należą do Poświatowskiej i są z książki "Opowieść dla przyjaciela".To moja ukochana poetka i pisarka. Nie ma co przepraszać,jest mi bardzo bardzo miło :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Przecież czuję już ten lekki, piszący krzyk wiatru. Przecież mgła rano wokół mnie i rześki chłód dobijają się do gorącego wnętrza serca. Zaraz zrobi się ciemno i księżyc z gwiazdami zatańczą smutno na niebie. Wydaje mi się, że czuję niepewność i.. przygnębienie. Tak bardzo chciałabym dostać wrzos.

Chciałabym pojechać nad.. morze.
Nie latem, nie wiosną.
Późną jesienią lub wczesną zimą.
Gdy piasek już chłodny a morze lekko wzburzone
I cicho na włosy będzie opadać nam śnieg, chciałabym.
  • awatar ChosenPessimist: Może zabiorę Cię nad to morze o takiej porze. Tylko uzbieram na auto. Porozmawiajmy.
  • awatar Transfuzja: Ja chociaż szczerze nie lubię morza to chyba zimą chciałbym je zobaczyć bo zimą wszystko jest piękniejsze. Tez bym chciała mieć chociaż jeden wrzos do zasuszenia w książce wraz z innymi kwiatkami i liśćmi które nazbierałam w ostatnie dni lata.
  • awatar Lirycznia Panienka: Naprawdę pięknie piszesz. Morze zimną jest naprawdę piękne. Zawsze oglądałam masę takich zdjęć. Najpiękniej jest wieczorem na molo, kiedy latarnie świecą i odbija się w nich śnieg.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


'trudno kochać dom, jeśli dom to tylko meble,
trudno trzymać pion, jeśli nie ma się czym wesprzeć.'


Czuję jesień, czy to nie wspaniałe uczucie? Deszczu coraz więcej i chłodne poranki. Cii.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

"Życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć."
E.E Schmitt

sitting there, smoking cigarettes at 5am - in this cool and crisp morning.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


“Jakoś taki jestem smutny chyba w sumie. Lubię się czasami powygłupiać, ale tak naprawdę to chyba jestem taki jakiś smutny. Nie chce mi się za bardzo śmiać. Z czego tu się śmiać? Co ma być takiego fajnego? Nie no, fajnie, generalnie jest fajnie, ale tak w ogóle to jak się tak pomyśli o tym wszystkim, co się dzieje i o tym, że człowiek jeszcze musi parę rzeczy zrobić w życiu to jakoś mnie to specjalnie nie zachęca.”


O nie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

"A po przebudzeniu odchodzę od zmysłów, odchodzę od zmysłów."

Czyli to lato nie jest dobre? Im więcej miewam snów, tym gorzej śpię. Nie potrafię odnaleźć ukojenia, wyciszenia i odpoczynku w śnie. Mój umysł przestawił się na tryb dzienny dwadzieścia cztery godziny na dobę i wcale nie chce słyszeć o odrobinie snu. Kładę się objęcia martwego łóżka i leżę godzinami próbując wyłączyć się chociaż na moment. Nagle zasypiam i śnię po raz kolejny o urwiskach, ucieczkach, klifach, przepaściach.
  • awatar Black Sparrow ♱: "In my dreams I'm dying all the time". muzyka. taka piękna. pozdrawiam, życzę miłej nocy i dziękuję z uwagę. ~B.S.
  • awatar Z pamiętnika młodej zielarki: "...sny nie są kojące ani łagodne. Nawet jeśli wydają się takie, we wspomnieniach budzą niepokój" eh takie prawdziwe
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

"Ja w ogóle bardzo trudno się zaprzyjaźniam. Jest dużo ludzi, których lubię, i myślę, że oni mnie też lubią, ale nie jesteśmy przyjaciółmi, albo może nawet jesteśmy, tylko ja o tym nie wiem."


I chyba więcej słów nie potrzeba, hm?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
"I wcale nie smakuje mi bez Ciebie kawa i głos Tracy Chapman jest coraz smutniejszy."
~ Podsiadło

Wydaje mi się, że to nie ten wtorek, który powinien być piętnastego lipca dwa tysiące czternastego roku. Wydaje mi się, że boję się siebie. Siebie, którego nie znam. Wydaje mi się, że drogi donikąd są coraz dłuższe i z czasem wydłużają się jeszcze bardziej. Wydaje mi się, że cały świat ześwirował. Gdzie są ludzie? Sami wariaci i ja wśród nich. Wariuję, pomóż mi.
Wydaje mi się, że woda ma nieco inny smak niż wczoraj o tej samej porze. Wydaje mi się, że tęsknie za czymś (kimś) nieokreślonym a pustka we mnie jest wielka, bezdenna. Wydaje mi się, że zadaje mi bezczelne rany a ja w tym wszystkim taka.. bezużyteczna.


 

 

On jest sam w swoim domu, gdzieś tam,
daleko, daleko stąd.
Śpi z otwartymi oczyma.

Był taki smutny wczorajszej nocy
w tamtym domu, gdzieś tam.
Chwycił moją dłoń
i szeptał.

Te łzy płyną tak szybko
w jego domu, gdzieś tam.
Próbował się wydostać.
Jego dom chwycił jego rękę i się uśmiechnął.

Nigdy nie uciekniesz
od tego smutnego, smutnego domu.
Chwyciłam jego dłoń,
Toniemy.

Coraz cieplejsze dni. Wita mnie rześki poranek i żegna smutny wieczór. Krwawo czerwony księżyc spogląda zza chmury - mruga do gwiazdy jednej z miliona milionów czy do mnie?
Zadziwiające jest, że uśmiech bliskiej osoby wywołuje uśmiech na twojej twarzy w tak łatwy i przyjemny sposób.
  • awatar Gość: Odwzajemniony, szczery uśmiech. Bezcenne.
  • awatar Franny: Masz bardzo ciawego bloga. Będę częściej tu zaglądać :)
  • awatar transfuzja: Tak,to zadziwiające.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Źrenica, w której byłem; która była
w czyimś oku i twarzy; w której była moja
twarz; moje oczy; źrenice; i która
w moim cieniu, w rzucanym przeze mnie wyzwaniu
i podejrzeniu, rozwarła się ufnie
jak chłodna woda, jak chłonne wołanie
z bezdennych ocembrowań tęczówki, bijące
w oczy umarłą wonią utopionych liści,
smolnym smakiem obrotu długiej osi wody,
która przebija szare zwoje Ziemi
na wylot; byłem w źrenicy tak bardzo,
jak tylko można być w czymś, co odpycha,
co odbija twarz, oczy, źrenice, wciągając
w głąb; byłem w źrenicy tak jasno,
jak tylko można być w czymś, co przed światłem
zamyka się i wwierca głębiej w szare zwoje,
w których jeżeli nawet jestem, to umarły

Stanisław Barańczak
 

 

"Przeszłość to tylko nasza wyobraźnia, a wyobraźnia potrzebuje tęsknoty, wręcz karmi się tęsknotą."

Czy może dusić Cię to samo powietrze, które daje Ci życie? Piękne tygodnie przez które przeplata się cisza i spokój, nieład i porządek, chaos i ład, pustka myśli i umysł pękający od chęci, marzeń, trosk, wyciągniętych w górę dłoni czy nadziei. Uśmiechów garści i zawody od czasu do czasu.
Czuję, że żyję.
"A każdego dnia siedemnastu z nas, z parapetu okna skoczy zatrzaskując oczy."
Co u Was?
 

 


W Tobie moje niepokoje.
 

 

w smutek opakowana
stoję w ciszy po kolana
ej czy ktoś słyszy mnie
ej tu jestem
na dnie

w smutek opakowana
leżę zakneblowana
ej czy ktoś widzi mnie
ej tu jestem
na dnie

ej czy ktoś wie
jak tu jest na dnie
ej czy ktoś wie
jak tu jest na samym dnie
 

 

I oczy zamykasz upadając na twarz. Zastanów się czy jeszcze cokolwiek czujesz. Czy czujesz chłód lub wstrętny smród gnijących myśli moich i Twoich? Czujesz rozpacz wylewającą się z ust i oczu? Pod powiekami mgła i niepewne jutro. Poranione dłonie od upadków i kolejnych powstań. Chwiejnym krokiem ruszasz przed siebie, zapominając jak masz na imię. Tracisz jego i ją, tego i tamtego - ale przede wszystkim siebie. Ból zgrzyta zębami ściskając niemalże wszystkie organy Twego ciała. Strach przyprawia o serie konwulsyjnych dreszczy, które przejmują władzę nad Twoim ciałem i umysłem. Nie bój się - jutra nie będzie.

Wtorek, 13 maja.
  • awatar Valette: Właśnie nie jest zbyt dobre, dlatego staram się wybierać ćwiczenia, które najmniej je obciążają. U Ewki jest kilka takich, dlatego "zamieniam" to jedno, na inne, mniej bolesne ;). Uciążliwe trochę, teraz staram się nabyć tabletki, ale już w trzech aptekach byłam i nigdzie nie ma. A co do tego, że u Ciebie także leje... Pogoda potęguje takie złe emocje :/
  • awatar .lithium.: Czuję smród zgniłych myśli i słów, które gniją na cmentarzysku niewypowiedzenia...
  • awatar Valette: skąd smutku tu tyle?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 


Nie dotykaj mnie
Jestem śmiertelny
mogę się w tobie zakochać
na śmierć

Piękno ich miłości
było nie do obronienia
nie służyło niczemu
i jak dotyk duszy
było nieuchwytne

Położyli się w radości
a śmierć w nich spoczywała
i trysnęła miazgą początków
w miłość jej siłę przemienili
i na próbę wcielili
się w wieczność

Nie gaście lampy ciała
niech to co zrodzone odszuka drogę
po omacku wyszarpując dłonie
i głowę przeciskając przez ogień
sprasowanej ciszą ciemności
nie gaście lampy ciała
niech to co zrodzone odnajdzie drogę;
ściskając w piąstkach pępowinę słońca

Dotknij mnie
Jesteśmy jednością
mogę się w tobie zakochać
na śmierć
- K. Brakoniecki

Jeszcze tylko kilkadziesiąt dni. Jeszcze pojadę do Lublina, Wrocławia, ba! - i nawet Łodzi. Oszczędzać czas zacząć. Wykorzystać wakacje należy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›